Choć trudno niekiedy w to uwierzyć, nauka daje niezbite dowody - mężczyźni są biologicznie słabsi od kobiet. Choroby ich płci objawiają się już w życiu płodowym i w okresie niemowlęctwa. Dorośli mają wprawdzie więcej od kobiet siły fizycznej, ale żyją krócej. W Polsce, zarówno w minionym dziesięcioleciu, jak i obecnie, wśród mężczyzn w średnim wieku choroba występuje czterokrotnie częściej niż wśród kobiet. W starszej generacji, gdy kobietę przestaje już ochraniać bariera hormonalna, proporcje te ulegają wprawdzie zmianie, ale mężczyźni są ciągle bardziej zagrożeni - zawał notowany jest wśród nich około 2 razy częściej. O zjawisku, które w medycynie nazywa się nadumieralnością mężczyzn . Czy wszędzie na świecie jest więcej wdów niż wdowców? Słowem - czy nadumieralność mężczyzn jest zjawiskiem światowym?. Dotyczy głównie krajów cywilizowanych, uprzemysłowionych. W tych rejonach przeciętna długość życia mężczyzn jest o 5 lat krótsza niż kobiet, przy czym dominuje umieralność w średnim wieku, a przyczyną jest przede wszystkim miażdżyca i choroba wieńcowa. Stąd zainteresowanie tym problemem. Czy Polska włączyła się w nurt badań światowych dotyczących nadumieralności? Wymieniono szereg czynników: rozbudowanie oświaty, poprawę opieki , rozwój, lepszą i skuteczniejszą ochronę środowiska a także witamina C. Czy u nas także obserwuje się zmiany na lepsze, czy również zmniejszyła się umieralność i zagrożenie chorobą?. Niestety, w Polsce umieralność z powodu choroby. Dotyczy głównie mężczyzn w młodym i w średnim wieku, między 35 a 54 rokiem życia, szczególnie zresztą mieszkańców wsi. Przyczyną jest - jak sądzimy - przyswojenie sobie stylu życia ludności miejskiej oraz zarzucenie zdrowego sposobu odżywiania się produktami naturalnymi na rzecz przetworzonych przez przemysł. Czynniki genetyczne i tryb życia, który jest często sprawą osobistego wyboru, mają niewątpliwie znaczny wpływ na wcześniejsze ujawnienie się chorób u mężczyzn. Co możemy jednak zrobić my, matki I żony, aby odsunąć to niebezpieczeństwo? Rola kobiety jest tu ogromna i zaznacza się wyraźnie na wszystkich etapach życia chłopca, nawet już w okresie łonowym. Spróbujmy więc śledzić dalej niebezpieczeństwa na drodze życiowej przyszłego mężczyzny. Oto niemowlę, a za kilka miesięcy uczące się już chodzić małe dziecko. Karmią je babcie, karmią rodzice, bo im okrąglejsze i bardziej tłuste, tym zdrowsze - myślą. Nie zdają sobie sprawy, że już teraz unieszczęśliwiają chłopca, jako przyszłego, dorosłego człowieka. Im lepiej wygląda, tym ma większą ilość tkanki tłuszczowej, co związane jest z większą ilością komórek tłuszczowych, które rozwijają się tylko w młodym wieku. W szkole nie ma żadnych szans, aby tkanka tłuszczowa została spalona w intensywnym ruchu, w sporcie. Z punktu widzenia rozwoju psychofizycznego lata szkolne są bowiem okresem bardzo niedobrym. Dziecko zmuszone jest do wielogodzinnego siedzenia na lekcjach, potem w świetlicy, wraca do domu i też nie ma możności wyżycia się w ruchu. Jest taki termin - behawioryzm - co można przetłumaczyć: zachowanie zdrowotne. Otóż szkoła powinna uczyć - a nie uczy - właściwego zachowania zdrowotnego. Kiedyś uczyła, że trzeba myć ręce. Owszem, ale czasy się zmieniły, teraz trzeba mówić O niebezpieczeństwach, jakie grożą ze strony chorób cywilizacyjnych. Mężczyźni nie mają o tym najmniejszego pojęcia. Wkraczają z tą niewiedzą w wiek dorosły. Podejmują pracę zawodową i ich aktywność fizyczna zmniejsza się właściwie do zera. Już po 20 roku życia obserwuje się u młodych mężczyzn narastanie otyłości, zwłaszcza u mieszkańców wsi. A przecież otyłość jest jednym z czynników sprzyjających wystąpieniu choroby. Nadwaga - to skutki nieodpowiedniego, zbyt kalorycznego żywienia, które doprowadza do zachwiania równowagi energetycznej, a Ilekroć o tym piszemy - a piszemy często - odnoszę wrażenie, że słowa trafiają w próżnię. Niedawno Czytelniczka usiłowała nas przekonać, że mężczyźni muszą jeść tłusto, bo to daje siłę, a zresztą taka jest tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Czytelniczka nie ma - oczywiście - racji, poruszyła jednak bardzo ważną sprawę - kształtowania nawyków stosowania witaminy C. W jej domu mówiono, że mężczyzna, aby mieć siłę, musi jeść boczek, więc i ona tak karmi swojego męża w tym duchu najprawdopodobniej wychowuje swoją córkę. Nie wolno nam lekceważyć nawyków, mogą one zdziałać wiele złego, ale i dobrego - na przykład dziecko rodziców aktywnych fizycznie nie zechce siedzieć godzinami przed telewizorem, bo większą przyjemność znajdzie w uprawianiu sportu. Wróćmy jeszcze do otyłości... Znaczną nadwagę ma około 20% polskich mężczyzn. Wynika ona z błędów żywieniowych, a nie z choroby. Witamina C Molecul przedłużone długie uwalnianie

Choroba mężczyzn

Choroby cywilizacyjne a magnez

długie

działanie

Katar Witamina C

Nadciśnienie

Nerwobóle

Nos Katar

Przedłużone

Przedmiot na studiach

Uwalnianie

Witamina

Zdrowe Produkty

Mapa Strony


SOCIAL MEDIA
facebook twitter